Kultura Industrialna Archiwum 2003-2010

Dziękuje za czas spędzony tu razem. Wkrótce dziecko ikultura.net!

Ten który ma głos lwa

Email Drukuj PDF

Bodhisattwa to w buddyzmie tradycji mahayana istota, która przez systematyczne ćwiczenie wyzwalających działań dąży do stanu buddy, kierując się altruistyczną motywacją przynoszenia pożytku innym. Według popularnych, powierzchownych opinii bodhisattwa świadomie rezygnuje z wkroczenia do pełnej nirwany dopóki nie wyzwoli wszystkich istot. Jest to jednak pogląd błędny, niezgodny z naukami buddyzmu mahajany. "Rezygnacja z własnego oświecenia" ma charakter dydaktyczny i symboliczny, obrazując wagę altruistycznej motywacji ponad własne osiągnięcia. Wg nauk mahajany istnieje 10 kolejnych poziomów bodhisattwy, na których coraz głębiej rozpoznaje on swoją jedność ze wszystkimi istotami i zjawiskami oraz brak rzeczywistej natury tych zjawisk (pustość). Ukoronowaniem tej ścieżki jest stan buddy – pełne oświecenie. Wg tej nauki budda ma największe możliwości przynoszenia pożytku istotom, a nirwana nie jest egoistycznym przeżywaniem wyzwolenia z dala od istot i świata (jak naucza się na poziomie nauk buddyzmu Małej Drogi) lecz jest równoznaczna z całkowicie spontanicznym i bezwysiłkowym działaniem dla dobra wszystkich.


Jednym z inspirujących mnie, ważniejszych bodhisattwów jest Awalokiteśwara (nauczenie się płynnego wymawiania jego imienia zajmuje nieco czasu). Jego imię oznacza dosłownie Pan patrzący w dół ([na świat], tzn. ze współczuciem). bywa niekiedy tłumaczone jako "Słuchający płaczów świata", "Kochające Oczy"[potrzebne źródło]. Istnieje wiele form Avalokiteśvary, lecz podstawowa i najbardziej popularna to czteroramienny budda o kolorze kryształu siedzący w pozycji medytacyjnej, w lewej ręce trzymając kwiat lotosu a w prawej malę. Adepci buddyzmu tybetańskiego uważają, że kolejnymi inkarnacjami Avalokiteśvary są Dalajlamowie (szkoła Gelugpa). W Mani Kambum znajdujemy opis tego, iż Avalokiteśvara pojawił się podczas porannej medytacji Amitabha Buddy, jako promień białego światła z jego prawego oka. Dlatego bywa niekiedy określany, jako duchowy syn Amitabhy. Być może też dlatego, niektórzy sugerują, że pierwotnie imię to oznaczało "lśniącego Pana"- "tego, który oświetla świat". Jednak oryginalne znaczenie w sanskrycie i tłumaczenia z centralnych i wschodnich języków azjatyckich wskazuje, że Buddyści rozumieli to imię, w odniesieniu do współczującego spojrzenia Avalokiteśvary.


Mówi się, że król Zangpo przez długi czas pragnął mieć syna. Dlatego też dawał wiele prezentów Trzem Klejnotom. Należały do nich przede wszystkim kwiaty lotosu, które jego służący zbierali na pobliskim jeziorze. Pewnego dnia na samym środku jeziora jeden z nich zobaczył kwiat olbrzymich rozmiarów. Służący poinformował o swoim odkryciu króla, który rozpoznał w tym możliwość spełnienia swoich życzeń. Natychmiast udał się w drogę, aby samemu zobaczyć wielki kwiat. Ten tymczasem otworzył się, a w jego wnętrzu siedział szesnastoletni chłopiec. Miał białe promieniujące ciało i wszystkie oznaki urzeczywistnionego buddy. Chłopiec rzekł: „Jest mi nieskończenie przykro, że wszystkie istoty tak cierpią!” Król i jego świta pokłonili się przed nim i zaprosili go do pałacu. Z powodu jego niezwykłych narodzin król nazwał go „Zrodzonym z lotosu”. Następnie król opowiedział o całym wydarzeniu swojemu mistrzowi, Buddzie Nieograniczonego Światła (skr.: Amitaba), który powiedział mu, że chłopiec jest manifestacją jego serca i nosi imię Avalokiteśvara oraz że przybył tutaj, by wyzwolić wszystkie istoty.


Kochające Oczy miał nieskończenie wielkie współczucie dla wszystkich istot w sześciu sferach egzystencji. Widział ich kłopoty, błędy i całe cierpienie, a także to, że ich pożądanie jest tak niepohamowane jak wodospad, nienawiść zionie jak ogień, a zazdrość zmienia się tak szybko, jak wiatr. Dostrzegał też, że są oni tak opanowani iluzją „ego”, która wiąże ich z samsarą, jak więźniowie skuci są kajdanami, i że będzie ona bez końca napędzać krąg narodzin, śmierci i ponownych odrodzeń. Gdy Kochające Oczy, w tak przejrzysty sposób, rozpoznał to cierpienie, zapłakał i poprosił wszystkich buddów, by pomogli istotom znaleźć drogę wyzwolenia z tego bezsensownego i nieskończonego cierpienia. Buddowie odpowiedzieli, że w tym celu musiałby on rozwinąć najgłębszą miłość i współczucie, nie ustawać w wysiłku i nigdy nie ulec zmęczeniu. Kiedy Kochające Oczy po raz kolejny zapytał, jak rozwinąć taką motywację, pojawił się Budda Amitaba i udzielił mu nauk i inicjacji. Kochające Oczy złożył wtedy szczególne przyrzeczenie: „Tak długo, jak w dziesięciu kierunkach nieskończonej przestrzeni będą istniały samsaryczne światy, będę zawsze aktywny dla dobra wszystkich istot. Muszę uwolnić je z samsary. Sam nie urzeczywistnię stanu buddy, dopóki ostatnia istota nie zostawi za sobą samsary i nie osiągnie oświecenia. Do tego momentu dla dobra ich wszystkich pozostanę w samsarze. Jeśli jednak zachowa się w niej przywiązanie do ego, niech moje ciało rozpadnie się na 1000 kawałków”. Budda Amitaba, bardzo zadowolony, pochwalił go i obiecał zawsze przy nim stać. Po jakimś czasie Kochające Oczy odniósł wrażenie, że część jego pracy powinna się już zakończyć. Jednak kiedy ponownie spojrzał na samsarę, sytuacja wydawała się jeszcze gorsza niż wcześniej. Ponownie, by zmniejszyć cierpienie, wypromieniował światło w stronę wszystkich sześciu sfer egzystencji, ale istoty były w dalszym ciągu tak pomieszane, że jego praca wydała się mu bezsensowna. Poczuł się zawiedziony i pomyślał: „Przestrzeń wydaje się być rzeczywiście bez końca tak samo, jak liczba istot. Już mnóstwo z nich wyzwoliłem, a jest ich jeszcze nieskończenie wiele. To przecież nie ma sensu, powinienem się lepiej postarać o własne wyzwolenie.” Ponieważ w ten sposób złamał przyrzeczenie bodhisattwy, jego głowa rozpękła się na tysiąc kawałków. Całkowicie zrozpaczony poprosił o pomoc Buddę Amitabę i wszystkich innych buddów. Wtedy Budda Nieograniczonego Światła pozbierał wszystkie odłamki, dając Kochającym Oczom nową formę, tym razem o tysiącu ramionach i dziewięciu pełnych miłości głowach. Jako dziesiątą, dał mu czarną głowę sześcioramiennego strażnika Mahakali. Aby to wszystko utrzymać, na szczycie posadził swoja własną głowę. Taka pełna mocy forma z tysiącem rąk i jedenastoma głowami nie powinna już w swojej troskliwej aktywności więcej wpaść w kłopoty. Tysiąc ramion jest także aluzją do tysiąca buddów, którzy będą się pojawiać na naszym świecie, dopóki będzie tu istniało inteligentne życie.


W Tybecie, Avalokiteśvara znany jest jako Pyan-ras gzigs ("z litościwym spojrzeniem") lub  Czenrezig ("kochające oczy") a w Mongolii jako Nidu-ber ujeci ("on, który spogląda oczami"). W Chinach jako Kuan-yin ("obserwatorka dźwięków", głosów cierpienia), jako Kuan-shih-yin ("obserwatorka dźwięków świata"), albo jako Kuan-tzu-tsai ("ta, która naprawdę widzi, transcendentalna i wolna w egzystencji tego świata"). W Japonii chińskie imiona są ogłoszone jako Kannon i jako Kanseon. Podobnie w Korei jako Kwanum i Kwanseium. Między innymi imionami Avalokiteśvary znane są też Padmapani ("niosąca lotos") i Lokeśvara ("Pan świata"), imię niezmiennie używane w Indochinach i Tajlandii. W Śri Lance znany jest jako Natha-deva.


Avalokiteśvara w indyjskim buddyzmie początkowo ukazuje się w wielu postaciach. Naucza i ratuje tych, którzy go wzywają, czy myślą o Nim znajdując się w niebezpieczeństwie. Później ukazuje się jako jeden z dwóch głównych towarzyszy Amitabha Buddy, którego jest aktywnie zamanifestowanym współczuciem. Ostatecznie jest Buddą - Światem, Krainą Czystości. Głosi Dharmę, niszczy fałszywe intencje i namiętności, uwalnia istoty od cierpienia i przynosi im radość bezwarunkowego bezpieczeństwa. Inne sutry przedstawiają jego podróże do świata zmarłych, gdzie pojawia się aby ratować tych, które już tam są. W późniejszych tekstach jest On pokazany jako "imperator królów magii", posiadający najwyższą z mocy, którą zawiera też sześciosylabowa mantra OM MANI PADME HUM, czy jak w tybetańskiej wersji OM MANI PEME HUNG. Zapobiega ona odrodzeniom w samsarycznych światach, szczególnie w niższych sferach istnienia.


Znaczenie OM MANI PEME HUNG może być wyjaśniane w różny sposób. Jest przede wszystkich przywołaniem imienia Kochających Oczu – jej wypowiadanie łączy nas bezpośrednio z jego współczuciem, błogosławieństwem i życzeniem nieustającego działania dla pożytku wszystkich czujących istot. To samo wydarza się, kiedy wyobrażamy sobie jego formę, wtedy obie czynności wiążą nas z jego polem mocy.
Mantrę OM MANI PEME HUNG można też szczegółowo wyjaśnić w następujący sposób:
OM oznacza ciało Kochających Oczu,
MANI symbolizuje klejnot, który trzyma on w dwóch ze swoich czterech rąk,
PEME znaczy kwiat lotosu,
HUNG reprezentuje umysł wszystkich buddów i niezliczone inne mantry.
Powtarzanie imienia buddy może się komuś wydawać dziwne, należy jednak zrozumieć, że te imiona są zawsze związane ze współczuciem i aktywnością, którą buddowie chcą wykonywać dla dobra wszystkich istot. Patrząc w ten sposób, mantry stają się środkiem do usuwania zasłon naszego umysłu. Szczególnie mantra Kochających Oczu otwiera nasz umysł na miłość i współczucie i kieruje bezpośrednio w stronę oświecenia. Ponieważ jej czysty dźwięk jest nieoddzielny od esencji Kochających Oczu, wystarczy samo recytowanie mantry, bez wyobrażania sobie przy tym jego formy.
Budda Amitaba wyjaśnił, że moc OM MANI PEME HUNG jest w stanie wyzwolić wszystkie istoty z kręgu samsary. Dlatego każdej z sześciu sylab przyporządkowane są poszczególne sfery egzystencji:
OM zamyka drogę do sfer boskich, które pomimo tego, że przyjemne, są stratą czasu, gdyż kiedy nasza karma się wyczerpie, spadniemy do niższych światów,
MA zamyka bramę do świata półbogów, które są silne, chętnie walczą, ale przede wszystkim gromadzą złą karmę,
NI pomaga uniknąć odrodzenia w naszym świecie ludzi,
PE chroni przed upadkiem w niezliczonej ilości światy zwierząt, gdzie według Gampopy, można utknąć na całą kalpę,
ME zamyka wrota do sfery głodnych duchów, które nigdy nie są syte, przez co nieskończenie cierpią,
HUNG pomaga zatrzasnąć podwoje pełnej nieograniczonego cierpienia sfery piekielnej, gdzie istoty czują się dręczone i nieopisanie cierpią.
Każda sylaba ma swoje specyficzne oczyszczające działanie w powiązaniu z zasłonami umysłu:
OM oczyszcza zasłony ciała,
MA oczyszcza zasłony mowy,
NI oczyszcza zasłony umysłu,
PE oczyszcza zasłony przeszkadzających uczuć,
ME oczyszcza zasłony subtelnych przyzwyczajeń i tendencji,
HUNG oczyszcza zasłony przesłaniające mądrość.
Każda z sylab ma związek z jedną z sześciu paramit, czyli wyzwalających działań:
OM symbolizuje szczodrość, która jako skutek karmiczny przynosi bogactwo,
MA wskazuje na pełen znaczenia styl życia, który pozwala nam przeżywać świat w dobry, przyjemny sposób,
NI ma związek z cierpliwością, przez którą rozumiane jest głównie unikanie gniewu, co pozwoli nam być milszymi ludźmi i jako karmiczny skutek da nam urodę,
PE wyraża pełen radości wysiłek, co w przyszłości pozwoli nam być silnymi i poważanymi,
ME reprezentuje paramitę medytacji. Poprzez nią uczymy się spoczywać w sobie, być stabilnymi i doświadczać spokoju,
HUNG oznacza zrozumienie tego, jakimi rzeczy są, dzięki czemu stajemy się wolni.
OM MANI PEME HUNG jest znana jako król wszystkich mantr i jako ta mantra, która w najbardziej skuteczny sposób usuwa zasłony umysłu. Za każdym razem, kiedy ją powtarzamy, ścieramy kurz z lustra naszego własnego umysłu. Rozpuszczamy negatywności, które w innym przypadku przyniosłyby nam wiele cierpienia.


Dim lights Embed Embed this video on your site


W Indyjskich i Tibetańskich pismach znajdują się opisy form Avalokiteśvary. Celem owych opisów jest umożliwienie medytującemu, połączenie się z bodhisattvą przez pierwsze szczęśliwie wyobrażenie sobie jego formy wraz z jej symbolicznymi znaczeniami. Formy przeznaczone dla medytacji o Avalokiteśvarze są całkiem różne: jeden tekst nepalski opisuje 108 odmiennych manifestacji, jednak jeśli się je zgrupuje, można powiedzieć że 31 albo 32 są wspólne. W Indiach, Tibecie i Nepalu znany jest Avalokiteśvara - Padmapani (ten który nosi lotos), noszący książęce ozdoby i trzymając kwiat lotosu. Jako Avalokiteśvara - Simhanada ("ten który ma głos lwa") jest przedstawiony jako siedzący na ryczącym lwie, niosący niekiedy podniesiony miecz i lotos oraz trójząb spleciony z wężem; w tej formie on jest przywoływany, aby wyleczyć choroby. Często jest on pokazywany jako siedzący na tronie lotosu w swobodnej pozycji (lalitasana), widocznie beztrosko odpoczywający. Inna forma pokazuje go w postaci posiadającej od dwóch do dwunastu rąk, zwykle siedzący, trzymający cintramani (spełniający życzenia klejnot) i koło, symbolizujące jego ogromną moc w ratowaniu istot. Dwie inne popularne formy, powstałe w ezoterycznym Buddyzmie, to Ekadaśamukha ("jedenasto-głowy"), zdolny, do spoglądania we wszystkich kierunkach, oraz "tysięczno-ramienny," z okiem w każdej ręce. Symbolizują one władzę oświeconego umysłu. Zdolność ujrzenia i odpowiedzenia na różne potrzeby wszystkich istot równocześnie, ponieważ, przechodząc ponad rozróżnieniami "Ja" i "Inni", umysł otacza wszystkie rzeczy naraz i ogarnia wszystko i swobodnie bez zakłóceń. Inne popularne formy Avalokiteśvary to Cundi - Avalokitesvara, "matka siedmiu kotis (dziesięciu milionów) Buddów," oraz Avalokitesvara "końsko-głowy", pokazany z dziką twarzą i głową konia w nakryciu głowy (prawdopodobnie wiązał się z Tibetańskim obrońcą koni, Hayagrivą).


Buddyzm tybetański uważa za bodhisattwów współcześnie żyjących mistrzów buddyjskich m.in.: Dalajlamę, Karmapę, Szamarpę.


Źródła:
Wikipedia
Reikimaster
Diamentowa Droga
 

 

You are here